KONSULTACJE INDYWIDUALNE

online

KLIKNIJ po więcej informacji

KONTAKT

uzdrawianie.silami.natury@gmail.com

kontakt@uzdrawianie-silami-natury.pl

Uzdrawianie siłami natury

Agnieszka Pareto

Lista kategorii tematycznych

Lista artykułów

Dość często, zwłaszcza w dziedzinie tak zwanego rozwoju osobistego (ale nie tylko), czytamy lub słyszymy wyrażenie: wziąć odpowiedzialność za swoje życie. “Bądź twórcą swojego życia. Weź za nie odpowiedzialność, Weź odpowiedzialność za swoje emocje”. Co to w sumie oznacza? Czym jest branie czy wzięcie odpowiedzialności? Czym jest odpowiedzialność w ogóle?

 

 

 

 

 

Każdemu co innego się kojarzy z odpowiedzialnością

Słownik języka polskiego PWN w jednej z definicji podaje: Odpowiedzialność, to «obowiązek moralny lub prawny odpowiadania za swoje (...) czyny», ale ponieważ w tej definicji jest zawarty wyraz “odpowiadać”, który również, jak sądzę, należałoby tutaj sobie wyjaśnić, pójdźmy dalej za definicją słownika, który wyjaśnia: “odpowiadać”, to «mieć jakiś obowiązek do spełnienia i być z niego rozliczanym».
 
Wydaje się, iż dopiero ta definicja tworzy z poprzednią docierającą do sedna całość. “Sklejając” obie w jedną, otrzymamy:
 
ODPOWIEDZIALNOŚĆ, to obowiązek moralny lub prawny i bycie z niego rozliczanym.
 

Prosta, ale nie łatwa recepta na udane życie

Dlaczego tak ważna wydaje się precyzja w tej kwestii? Moim zdaniem dlatego, iż - łączy moralny obowiązek z jego rozliczeniem - innymi słowy: decyzje z ich konsekwencjami, które ponosi ten, co je podejmuje (niezależnie czy świadomie czy nie). Prawo to daje nam prosty przepis na dobre życie, do którego tak usilnie próbujemy dążyć bardzo krętymi ścieżkami, pomijając często jedną z najprostszych.
 
Cóż jednak to oznacza w praktyce - ta cała odpowiedzialność? Mówiąc w uproszczeniu, ponoszenie konsekwencji własnych czynów. Hmm… Wydaje się to jasne, bo takie stwierdzenia też często padają, zarówno w licznych tekstach jak i wypowiedziach. Ale nadal mam wrażenie, że to nie jest zrozumiała kwestia, bo wiele, dorosłych zwłaszcza osób, unika jej zawzięcie. I nie podejrzewam, aby robiły to celowo. Musi tu panować ewidentny brak wiedzy w tym temacie.
 

Nie wypierać się skutków własnego działania

Jeszcze prościej zatem rzecz ujmując, odpowiedzialność, to nie zrzucanie “winy” za coś, co robimy, na niewinną osobę lub rzecz czy wydarzenie, okoliczność, zjawisko itd. (popularnie mówiąc “to stało się przez XYZ”), tylko przyjęcie jej (“winy”, czyli odpowiedzialności) jako własną.
 
Na przykład - jeśli się rozzłoszczę, słysząc słowa partnera i na niego nawrzeszczę - wzięciem odpowiedzialności będzie uznanie, iż to ja, a nie on - podjęłam decyzję o nawrzeszczeniu na niego. Nieważne w tym procesie jest co, kto i dlaczego powiedział, co wywołało moje emocje. To nie “przez niego” na niego nawrzeszczałam. To nie on jest “winny” tego, że na niego nawrzeszczałam. To była moja (mniej lub bardziej świadoma) decyzja, a zatem - moje konsekwencje i przyjmuję je do wiadomości. Co z tym dalej zrobię - to już inna sprawa. Odpowiedzialność partnera za jego czyny - jest całkowicie niezależna od mojej odpowiedzialności i czy on weźmie ją za swoje czyny czy nie - w żadną stronę nie stanowi to "uzasadnienia" dla mojej (np. "on mnie nie przeprosi, TO ja jego też nie").
 

Nic nam nie daje prawa do traktowania innych źle

Często dość wybiórczo podchodzimy do odpowiedzialności w sytuacjach, kiedy nasze reakcje, szczególnie w emocjach, uznajemy za “uprawnione” (“no bo NA TAKIE SŁOWA czy ZACHOWANIE, to nie można było nie zareagować”). Natomiast odpowiedzialność nie działa wybiórczo. Czy mamy do czynienia z sytuacją, naszym zdaniem, “uzasadnioną” czy nie, odpowiedzialność za to, co robimy, występuje zawsze, kiedy podejmujemy jakąkolwiek decyzję o czymkolwiek. Świadomie czy nie - jakakolwiek podjęta decyzja rodzi konsekwencję, a każda konsekwencja podlega prawu odpowiedzialności. Kropka. Nie ma tu wyjątków typu: “Nie, w tym wypadku to jest jego odpowiedzialność, a w tamtym, ewentualnie, moja”. Za nasze czyny odpowiedzialność jest TYLKO NASZA. Niezależnie od jakiegokolwiek zewnętrznego wpływu. Im dokładniej się temu zjawisku przyjrzymy i je dogłębnie poznamy, tym szybciej podejmiemy z tym prawem stosowną współpracę i tym szybciej nasze życie zmieni się na życie twórcy, a nie - bezradnego odbiorcy i ofiary osób i niekomfortowych okoliczności.
 

Przyczyna naszego samopoczucia - zawsze wewnątrz nas, a nie tak jak nam pasuje

Niezależnie co czy kto “wzbudził” nasze uczucia, decyzja pod ich wpływem jest zawsze naszą odpowiedzialnością. Zatem - wziąć odpowiedzialność za swoje życie - to przede wszystkim - przyjąć to do wiadomości i zacząć używać bez wybierania sytuacji, kiedy nam to pasuje, a kiedy nie, zwłaszcza że - konsekwencji naszych decyzji doświadczać będziemy i tak - ale doświadczane świadomie - zapewnią nam godność dojrzałych dorosłych, którzy nie wybierają z doświadczanych sytuacji "najsmaczniejszych kąsków", resztki zostawiając dla innych.
 
 

 

Co to znaczy wziąć odpowiedzialność za swoje życie?

29 marca 2021
Starość to nie nieuchronność. Wiek to nieuchronność, a ten nie niesie z sobą negatywu, chyba. Negatyw jest w naszym umyśle, a ten można zakwestionować

Powrót na górę strony

Uzdrawianie siłami natury

Agnieszka Pareto