Powrót na górę strony

3 bazowe założenia USN

Skąd się w ogóle wziął ten pomysł?

O MOIM SPOSOBIE LECZENIA:

Przełom w myśleniu i wielki początek

Co konkretnie zrobiłam, żeby zacząć zdrowieć

Największe wyzwania

Nawet kiedy popełniam błędy żywieniowe, uzdrawianie niezmiennie postępuje. Może jedynie zwalnia tempa jeśli pod wpływem gorszych decyzji poczuję się gorzej. Jednak wiedza, którą zdobywam w tym procesie jest bezcenna. Z każdą taką sytuacją dialog ciała i umysłu zyskuje nowe poziomy subtelności.

Jaka dieta służy w uzdrawianiu siłami natury?

Jem wszystko, na co mam w danym momencie ochotę, w granicach rozsądku i zgodnie z intuicyjną wiedzą, co mi służy.

Jeśli czasem zjem lub wypiję to, co mi nie służy, a co mi się wydawało, iż było podyktowane intuicyjnym przekazem, czuję się nie za dobrze. Ta doświadczalna wiedza przydaje mi się przy kolejnym podobnym przypadku. Dzięki takim przykładom uczę się rozróżniać intuicyjne informacje (o charakterze wspierającym), od uwarunkowanych, bazujących na "chcę" bardziej niż "potrzebuję". 

Gdy dochodzi do gorszego samopoczucia po spożyciu czegokolwiek, wracam do chwili, kiedy "zachciało" mi się tego jedzenia i/lub napoju i odczuwam to w sobie jeszcze raz, żeby przyjrzeć się temu z nową wiedzą, po fakcie.  Analizuję sygnał, który uznałam za intuicję, a który okazał się fałszywy. Porównując tą sytuację z innymi, gdzie wybrałam dobrze dla siebie, mam później punkt odniesienia, według którego podejmuję kolejne, już bardziej mi służące decyzje.
Odżywiam się zasadniczo wegetariańsko, ale zdarza mi się jeszcze spożyć coś mięsnego. 

Ze względu na to, iż produkty te działają na mnie bardzo śluzotwórczo, zrezygnowałam całkowicie z pochodnych jakiegokolwiek mleka: masła, serów, twarogów, jogurtów. 

Unikam jedzenia jajek.

Choć lubię czasem piwo lub wino, stwierdzam, iż oba te trunki nie robią mi za dobrze - w trakcie picia powodują reakcje zatok (katar i kichanie), a na drugi dzień zapchany nos i gorsze samopoczucie.

Dla przyspieszenia i usprawnienia usuwania śluzu, stosuję wywary ze sproszkowanego imbiru oraz wywary z kurkumy i pieprzu cayenne, które również obficie dodaję do potraw, które gotuję.

W zasadzie wszystko, co gotuję, przyprawiam zgodnie z kuchnią 5 przemian. Nauczyłam się tak gotować wiele lat temu i stało się to właściwie moją drugą naturą.

Odkryłam dla siebie korzyści płynące z krótkiego poszczenia - całkowitej rezygnacji z jedzenia czegokolwiek, jedynie picia wody. Posty te stosuję kilka razy w tygodniu, czasem na dosłownie 12-14 godzin, czasem nieco więcej, z reguły nie więcej niż dobę. Czuję się w ich trakcie lekko, a ciało ma okazję nieco odpocząć od trawienia i skupić się na swoich wewnętrznych procesach.
Odżywianie intuicyjne, dieta naturalna

Dieta w uzdrawianiu siłami natury

Uzdrawianie siłami natury
Agnieszka Matysiak 
W ciągu wielu lat  spędziłam liczne godziny na staniu w kolejkach do rejestracji, tygodnie na czekaniu na wizytę u lekarza i znów kolejne godziny na czekanie  już pod samym gabinetem lekarskim. Wydałam spore kwoty na leki , z towarzyszącą temu świadomością, iż muszę ich używać do końca życia, żeby moja choroba nie wróciła… W moim przypadku nie musi już tak być.
Nie udostępniam mojego dziennika na stronie, ale zainteresowanym osobom, na życzenie, mogę go przesłać w formie pliku pdf - nieodpłatnie, zaktualizowanego na dzień wysłania.
Agnieszka Matysiak 
Uzdrawianie siłami natury

MOJE INSPIRACJE

Symbolika chorób zatok

Korzyści uzdrawiania siłami natury

Największe wyzwania w uzdrawianiu

Jak konkretnie zaczęłam?

3 bazowe założenia USN

Poprawa jakości życia w wyniku naturalnego leczenia polipów na zatokach

KONTAKT

uzdrawianie.silami.natury@gmail.com

kontakt@uzdrawianie-silami-natury.pl

ENGLISH VERSION