Powrót na górę strony

DIETA

Jak wyglądało moje leczenie i co było najtrudniejsze

Moja metoda leczenia polipów nosa i zatok

Warunki konieczne do leczenia 

Jak zrozumiałam co jest podstawą leczenia w ogóle

O MOIM SPOSOBIE LECZENIA:


Następnego dnia, a właściwie jeszcze tej samej nocy, zaczęłam działać. A w zasadzie - według nowej wiedzy - przyzwalać na działanie sił natury.

Zrozumienie pojawia się wraz z inną perspektywą
Odkryłam, że decyduję o tym, żeby przynieść sobie szybką ulgę w moim cierpieniu i dlatego biorę leki. Ale nie prowadzi mnie to do zdrowia, bo usuwam objawy choroby, które w pewnym sensie są pożyteczne, gdyż informują o tym, że w organizmie ma miejsce jakiś stan zapalny. 

Oznaczało to, iż główną winowajczynią moich problemów jest potrzeba uzyskiwania szybkiej ulgi przy kiepskim samopoczuciu. 

Dawniej, gdy człowiek był chory, to kładł się do łóżka i wstawał dopiero jak poczuł się lepiej. Głównie spał, zezwalał na to, co się dzieje i odpoczywał. I samo to pomagało. Organizm wiedział sam, co ma robić i to robił. Nawet jeśli czasem to trwało długo.

Doszło do mnie, iż moje katary, astmę czy zapalenie zatok zawsze uważałam za niezbyt poważne dolegliwości, które nie wymagają położenia się do łóżka i odpoczynku, więc pracowicie usuwałam objawy, żeby móc na co dzień w pełni funkcjonować. Ale to wszystko miało swoją cenę. W ciągu lat wyhodowałam sobie poważną chorobę, której już nie dało się zignorować. 

Zrozumiałam, iż odstawienie leków jest dla mnie jedyną opcją, bo po pierwsze i tak już nie działają, a po drugie na operację się nie zdecyduję.

Zdawałam sobie sprawę, że po odstawieniu leków organizm podejmie działanie przywrócenia równowagi i że to może nie być ani łatwe ani przyjemne. Skoro chciałam szybkiej ulgi i usuwałam objawy przez lata, to teraz być może i lata na ulgę będę musiała poczekać . 

Kiedy jednak doszłam do wniosku, że jest to jedyne wyjście, poczułam ulgę na duchu. Choć wydawało się to niełatwe, byłam gotowa zmierzyć się z moim "demonem".

Szybka ulga i usuwanie objawów drogą do katastrofy

Uzdrawianie ma miejsce zawsze, nawet jak "ty" nie działasz
Co się wtedy ze mną dzieje? Przypomniałam sobie, że w przeszłości często uświadamiałam sobie rano po wstaniu, że coś mi się od poprzedniego dnia zagoiło, wygładziło czy ogólnie polepszyło, mimo, iż “ja nic nie robiłam, tylko sobie spałam”. Odkryłam, że zajmuje się tym jakaś część mnie, która żyje niezależnie od mojej świadomości. 

Doszłam do wniosku, że jest to mój organizm, który w czasie snu wykonuje pracę powrotu do zdrowia i że sam “wie” co i jak w tym celu należy zrobić. Świadoma część mnie, czyli inaczej "ja" nie potrzebuje robić nic. 

Dotarło do mnie, że ta moja świadoma część nie umie leczyć, ale umie podejmować decyzje. I dotąd decydowała na moją szkodę, bo w swoich decyzjach dokonywała błędnych założeń. Pozostawało więc zbadać, co ją skłaniało do takich decyzji. "Ją", czyli "mnie".

Kto mnie leczy, kiedy ja śpię?

Leczenie polipów na zatokach dzieki naturalnej samoregulacji ciała
Dotarło do mnie, że skoro moje świadome wysiłki przynoszą odwrotny od zdrowia efekt, to znaczy, że coś w mojej świadomości ma wpływ na ten stan. Ale co? Nie umiałam początkowo na to odpowiedzieć. Zapytałam więc siebie przewrotnie, co by się stało, gdyby moja świadomość się wyłączyła. Czy ciału będzie lepiej, gorzej, czy może bez zmian? I wtedy coś mi zaczęło świtać.

Im bardziej się leczę, tym bardziej choruję. O co tu chodzi?

Wiedziałam też, że nie chcę operacji. Z wielu przyczyn. I dlatego, że po niej polipy odrastają, bo to tylko kolejne usuwanie objawów, bo niszczy delikatne tkanki nosa i zatok, a także może uszkodzić nerwy tych okolic i niesie ze sobą liczne zagrożenia, na które nie chciałam się narażać, nawet dla paru może miesięcy sztucznie uzyskanego rewelacyjnego oddychania. Poza tym, po operacji należałoby przejść na leki, które jedynie ten stan zatok i nosa bez polipów byłyby w stanie podtrzymać, a ja na takie zniewolenie nie chciałam się zgodzić. Byłam pewna, że musi być jakiś inny sposób.

Jak nie operacja, to co?

W moim przypadku tym momentem był całkowity kryzys zdrowia - zatkany 24/7 nos z powodu polipów i brak reakcji organizmu na jakiekolwiek leki. Bez operacji lub bez dokonania jakiegoś całkowitego wewnętrznego przewartościowania nie byłam w stanie zrobić już nic. I to był tak naprawdę punkt zwrotny, kluczowy w moim leczeniu. 

Zderzenie ze ścianą początkiem nowego podejścia do leczenia

Kiedy nie jesteśmy już w stanie zmienić okoliczności - stajemy w obliczu konieczności zmiany siebie . 
(When we are no longer able to change a situation - we are challenged to change ourselves). 

Viktor E. Frankl 

Uzdrawianie siłami natury wymaga hartu ducha i cierpliwości, ale przynosi spektakularne efekty
Podjęłam zatem świadomą decyzję o zaprzestaniu stosowania leków oraz zdecydowałam, iż nie poddam się operacji zatok. 

Uwierzyłam, że to co sama sobie wyhodowałam, zniknie, jeśli stanę oko w oko z objawami i spróbuję na nie nie reagować tłumieniem, ale odpoczynkiem - tak jak w każdej chorobie oraz odczuciem ich w pełni w ciele. Swoim dotychczasowym działaniem osłabiłam mój układ immunologiczny, uznałam jednak, że jeśli przestanę go wyręczać, wzmocni się i uda mu się wyleczyć mnie z wszystkich chorób i dolegliwości.

Trudna, ale wyzwalająca decyzja

Zrozumienie na czym polega uzdrawianie i początek leczenia

Jak powstała koncepcja tej metody leczenia

Uzdrawianie siłami natury
Agnieszka Matysiak 
W ciągu wielu lat  spędziłam liczne godziny na staniu w kolejkach do rejestracji, tygodnie na czekaniu na wizytę u lekarza i znów kolejne godziny na czekanie  już pod samym gabinetem lekarskim. Wydałam spore kwoty na leki , z towarzyszącą temu świadomością, iż muszę ich używać do końca życia, żeby moja choroba nie wróciła… W moim przypadku nie musi już tak być.
Agnieszka Matysiak 
Uzdrawianie siłami natury

MOJE INSPIRACJE

Symbolika polipów nosa i chorób zatok

KORZYŚCI uzdrawiania siłami natury

Jak wyglądało moje leczenie i co było najtrudniejsze

MOJA METODA LECZENIA

Warunki konieczne do leczenia

Poprawa jakości życia w wyniku naturalnego leczenia polipów na zatokach

KONTAKT

uzdrawianie.silami.natury@gmail.com

kontakt@uzdrawianie-silami-natury.pl

ENGLISH VERSION