KONSULTACJE INDYWIDUALNE

online

KLIKNIJ po więcej informacji

KONTAKT

uzdrawianie.silami.natury@gmail.com

kontakt@uzdrawianie-silami-natury.pl

Uzdrawianie siłami natury

Agnieszka Pareto

Lista kategorii tematycznych

Lista artykułów

Język, którego używamy, niesie ładunek energetyczny. Słowo ma potężną moc. Mozna nim leczyć rany albo je zadawać. Warto zyskać świadomość narzędzia, którego się używa i zacząć je świadomie używać dla ludzkiego dobra.

 

 

 

 

Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności

W czasie pewnego warsztatu, którego byłam uczestniczką pewnego razu, zadałam w jego trakcie pytanie w związku z wykładem prowadzącej (na które nie znałam odpowiedzi, dlatego też z ciekawości o nią je zadałam), po czym jako odpowiedź otrzymałam zdanie zaczynające się mniej więcej tak: “No to jest przecież oczywiste, że…” i dalej padło wytłumaczenie. Faktycznie, odpowiedź zawierała informację dostępną teoretycznie dla wszystkich, ale ewidentnie nie dla mnie. Ja o tym właśnie nie wiedziałam.
 

Słowo, które ma moc "naciskania" na czułe punkty

Zastanowiło mnie, iż dostawszy tą odpowiedź, odczułam po kolei dwa rodzaje uczuć - jedno sympatyczne, związane z myślą: “O, fajnie, że wiem teraz coś, czego wcześniej nie wiedziałam”, a drugie jak ukłucie - dość niemiłe - z inną myślą: “Jak mogłam nie wiedzieć takiej OCZYWISTEJ rzeczy… “Powinnam to przecież wiedzieć””. Pomyślałam, że pewnie ta odpowiedź uruchomiła jakiś stary program z przeszłości, gdzie pewnie kiedyś nauczyłam się, iż zadawanie pytań i niewiedza związane są z tym, że się jest… głupim i rzeczy “powinno się” wiedzieć, a nie - że się po prostu neutralnie czegoś nie wie.
 
Uczucie chwilę sobie we mnie “posiedziało” i zniknęło, ale pozostała refleksja na temat teraźniejszości. Prowadząca ten warsztat prawdopodobnie nie miała wcale intencji sugerować uczestniczce zadającej pytanie (na mnie w tym przypadku), że ta jest głupia, ale nieświadomie sugestię, iż pytam o jakąś rzecz znaną “wszystkim” (oprócz mnie) uczyniła, używając słowa, że coś jest “oczywiste”. Miała poniekąd rację, bo ta rzecz okazała się bardzo łatwo dostrzegalna - jak już się wiedziało, że to o nią właśnie chodzi.
 

Nic nie jest oczywiste na tym świecie, ale tym słowem można zniszczyć dziecięcą ciekawość tego świata

Pomyślałam sobie czy gdyby pytało nas o coś dziecko, które “ma prawo” nie wiedzieć i w odpowiedzi użylibyśmy w stosunku do niego stwierdzenia, że to o co pyta jest “oczywiste”, jaki komunikat mielibyśmy mu tym samym do przekazania? Co mogłoby z naszej wypowiedzi odczytać dziecko?
 
Czy jednak dorosły ma prawo nie wiedzieć i zapytać, próbując zdobyć wiedzę, nie czując od drugiego dorosłego, który tą wiedzą dysponuje, że jego pytanie jest “niemądre”, bo odpowiedź na nie jest “oczywista”? Co to w ogóle znaczy - oczywista? Że “wszyscy” ją znają? No, widocznie nie wszyscy, skoro ktoś pyta
 

Używać swojego języka dla dobra, a nie przeciwko niemu 

Wiem, że często mamy bardzo niewinne intencje używając własnego ojczystego języka, zauważam jednak, iż niesie on w sobie zakodowane niewidzialne informacje, które nie do końca mogą być sympatyczne dla naszych rozmówców. Pewnie w większości nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ja w trakcie tego warsztatu też tego nie wiedziałam. Moje własne uczucia mnie o tym poinformowały. Żałowałam, że nie uzyskałam tej jasności na tyle szybko, żeby podzielić się swoim wrażeniem z prowadzącą, żeby też miała okazję się temu ze swojej perspektywy przyjrzeć i dowiedzieć jakie uczucia jej słowa mogą wywoływać w innych ludziach. Może by to coś zmieniło, może nie. Zmieniło to na pewno coś we mnie. W kolejnej podobnej sytuacji, kiedy nie będę czegoś wiedzieć - też zadam pytanie, bo nie uważam, że to coś złego, ale kiedy ktoś mi odpowie, że to o co pytam jest oczywiste, powiem uprzejmie, że “Prawdopodobnie tak, ale nie dla mnie, więc dlatego pytam. Dziękuję za odpowiedź”.
 
 

 

Słowo "oczywiście" wcale nie takie oczywiste

07 lutego 2021
Szkoda życia na walkę z cieniem - prościej zwrócić się ku słońcu.

Powrót na górę strony

Uzdrawianie siłami natury

Agnieszka Pareto